mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Kuba Olkiewicz

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-11-30 17:29:38

Kibol Twój Wróg? - w odpowiedzi na 'Faszyści na trybunach'


By stało się jasne już na wstępie zaznaczam - jestem przeciwny jakimkolwiek przejawom rasizmu w którąkolwiek ze stron, szanuję czarnoskórych piłkarzy, a neonazizmem się brzydzę. Jestem jednak poruszony tym, jak bardzo mieszane i lekkomyślnie utożsamiane są dwa zjawiska - patriotyzm oraz neonazizm, czy faszyzm. Dlatego też zabieram głos w głośnej sprawie dotyczącej kibiców Lechii, którą poruszył mój redakcyjny kolega.

kibice_lechii_gdansk_lechia_pl.jpg
Fot.: lechia.pl

Kibice Lechii zawsze byli niesforni - z tym stwierdzeniem trzeba się zgodzić. Gdańsk chcąc nie chcąc stał się w pewnym momencie kolebką polskości w trudnych czasach walki o przetrwanie patriotyzmu i naszej świadomości narodowej. Nie dziwi, że główną rolę w tej batalii odgrywali kibice - są to bowiem ludzie zdeterminowani, pełni pasji i o "gorących głowach", gdy więc na meczu z Juventusem milicjanci zaczęli pałować, za Solidarnością, za Wolną Polską ujęli się najmocniej właśnie oni - chuligani, tudzież pseudokibice. Od tej pory już zawsze byli niepokorni, drażniący, nie potrafiący się zachować - głośno wyrażali swoje zdanie i nie zmieniali go zależnie od politycznych wiatrów. Tyczyło się to zresztą nie tylko Lechii, ale całego polskiego świata kibicowskiego. Oczywiście, jak w każdym środowisku, znaleźli się radykałowie, którym nie wystarczała walka o wolność, walczyli o dominację. Nie wystarczała im walka o dumę z Polskości, chcieli nękać tych spoza kraju. Część z nich wreszcie była zwykłymi oszołomami spod znaku swastyki. Uważam, że ta grupa radykałów udająca małpy, czy rzucająca bananami mimo wszystko nie może zaważyć na mozolnie budowanym wizerunku kibica patrioty, tym bardziej że jedno z drugim za wiele wspólnego po prostu nie ma.

Tyle rozgraniczania nazizmu i patriotyzmu, przejdźmy do sprawy Deleu. Jak widać, kibice Lechii pozwolili na to, by znalazł się on w drużynie, co nie oznacza, że czują nienawiść do czarnoskórych. Po prostu nie chcą ich w składzie. Każdy krzyknie więc - rasizm! Ksenofobia! Uprzedzenia! Ja jednak zrobię co innego - spytam - dlaczego? I tu sprawa przestaje być tak jednoznaczna, jak chcieli by widzieć to lewicowi publicyści, politycy i dziennikarze, którzy oczywiście najgłośniej krzyczą o haniebności czynu. By zrozumieć, cofnijmy się nieco wstecz do momentu wysokich porażek kadry Franciszka Smudy. Patrząc na fatalną grę naszych reprezentantów biało-czerwone serca napełniały się goryczą i wzdychały - gdzież Ci polscy obrońcy... Gdzież ich umiejętności, gdzież te talenty... Powiem szczerze, że czasem poziom zagranicznych zawodników delikatnie rzecz ujmując nie powala. Mimo to dostają szansę, promowani przez menedżerów, częstokroć zabierając miejsce może mniej ukształtowanym, ale na pewno nie mniej utalentowanym polskim zawodnikom. Jak chcemy budować silną reprezentację, jeśli składy zespołów ligowych budujemy na egzotycznych graczach? Trenerzy dbają o swój los - grać u nich będzie zawsze lepszy, nigdy bardziej perspektywiczny, bowiem dla szkoleniowców liczy się tylko "tu i teraz". Jeśli któryś coach miał komfort pracować 8, czy 9 lat to mógłby sobie pozwolić na komfort wystawiania zawodnika słabszego, ale z większym potencjałem. Takiej wygody jednak nie ma, wobec czego zawsze grają najlepsi w danym momencie gracze. Dajmy prosty przykład - mamy zagubionego 19-latka i 22-letniego gracza o czarnej skórze, ten drugi jest minimalnie lepszy, ale już lepiej ukształtowany taktycznie. Trener, będąc pod ciąglą presją stawia na tego drugiego, 19-latek zalicza więc sezon na ławce, traci kolejne lata, w końcu ląduje w niższych ligach, a tego drugiego i tak nikt za dokonania nie zapamięta, a już na pewno pociechy z niego nie będzie pod kątem reprezentacyjnym. No chyba że Franek mu zaproponuje paszport. Zarządy również są zachwycone zagranicznymi futbolistami - zazwyczaj przecież doskonale prezentują się na materiałach przygotowanych przez menadżerów, nie wspominając już o "przekręcaniu" metryk, które swego czasu było dość popularne. Kto więc, jeśli nie kibice, ma stać na straży tego, by dbać przede wszystkim o dobro narodowe?

kibice_lecha_poznan_cyfrasport.jpg
Fot.: CyfraSport

Co do stwierdzenia, które moim zdaniem zasługuje na Srebrne Usta 2010 - o tym, że kibice nigdy nie przynieśli chwały żadnemu klubowi - odsyłam do tysięcy, jeśli nie milionów publikacji o tym, jak wiele robią fanatycy dla lokalnych społeczności i jak wspaniałą opinie mają poza granicami naszego państwa. Ostatni występ w Poznaniu Manchesteru City najlepiej świadczy o tym, jak wiele robią bywalcy trybun - podczas gdy nasi piłkarze dla reszty świata są anonimowi, nasi kibice od razu kojarzą się z gorącym, żywiołowym dopingiem i oddaniem, jakiego próżno szukać u innych. Pomijając już fakt, że gdy wycofują się sponsorzy to właśnie Ci rasiści i troglodyci utrzymują klub przy życiu i zajmują się w nim w niższych ligach. To oni walczą o dobre imię klubu z mediami, to oni walczą o korzystne dlań decyzje podejmowane przez oficjeli, wreszcie to oni zajmują się przeróżnymi akcjami charytatywnymi czy inicjatywami skierowanymi w młodzież, by przyciągnąć ludzi na stadion i zwiększyć wpływy z biletów. Zresztą, chwalenie fanatyków mija się z celem, nie zależy im bowiem na sławie, czy rozgłosie, po prostu "robią swoje". Marsz 11 listopada faktycznie o czymś świadczy. O tym, że w kibicach nie umarł patriotyzm. Jeśli zaś chodzi o parady równości, to prawicowcy, wśród którzych istotnie sporą grupą są fanatycy mają takie samo prawo do manifestacji swoich poglądów jak lewaccy działacze.

Kończąc zaś równie pozytywnym hasłem - na szczęście nie żyjemy w nowoczesnym państwie bez zasad i jakiegokolwiek poszanowania wartości, przesiąkniętego polityczną poprawnością zamykającą usta niepokornym, nawet jeśli usta te szerzą prawdę i wartościowe idee. Rasizm ze stadionów już dawno został wykopany, więc może zajmijmy się wykopaniem zakłamanej nagonki na kibiców, którzy naprawdę nie są Waszym Wrogiem...


Kuba Olkiewicz


Felieton powstał w odpowiedzi na tekst Jakuba Derkowskiego pt.
"Faszyści na trybunach"




Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama