mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Jakub Derkowski

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-01-24 10:14:40

Tak, taki kibol to mój wróg


Oj, dużo można usłyszeć ostatnimi czasy o „osiągnięciach” naszych wspaniałych fanatyków (inaczej kiboli, pseudokibiców), którzy dla sprawy są w stanie poświęcić wszystko - nawet życie innego człowieka. Nic nie usprawiedliwia tych ustawek, morderstw i innych godnych pożałowania czynów.

kibole ustawka pod Łodzią www_sfora_pl.jpg
Fot.: www.sfora.pl

W styczniu mieliśmy do czynienia z istną serią strasznych wiadomości.  Najpierw była ustawka pod Łodzią, a dokładnie w Poddębicach.  Starli się, rzecz jasna, kibice Widzewa i ŁKS-u. Dokładnie w sobotę 8.  stycznia doszło do regularnej bitwy między 300. kibolami. To nie była typowa zaplanowana ustawka. Była ona raczej czymś spontanicznym, czego nie udało się zapobiec policji. Jak do niej doszło? Otóż fani Widzewa dowiedzieli się od zaprzyjaźnionych szalikowców Arki Gdynia, że ełkaesiacy jadą właśnie na turniej sztuk walki do Piły. Widzewiacy szybko się dogadali i postanowili przeciąć drogę swoim lokalnym rywalom w Poddębicach. Informacja o planowanej zasadzce dotarła do ełkaesiaków przez zaprzyjaźnionych lechitów. Ci zdecydowali się wezwać posiłki. W ten sposób doszło do ogromnej bitwy na polu pod Poddębicami.  Skutkiem tego wydarzenia była śmierć widzewiaka.

Najgorsze jest to, że wśród podejrzanych o udział w bójce jest Piotr O., prezes stowarzyszenia „Fanatycy Widzewa”. Niezbyt dobrze świadczy to  o człowieku, który w ubiegłym roku postanowił walczyć z chuligaństwem i poprawiać wizerunek kibiców. Prezes przedstawił ambitny plan, w ramach którego poziom dopingu i zachowanie fanów Widzewa miało ulec diametralnej zmianie. Celem było wypromowanie pozytywnego wzorca zachowań kibiców. Przede wszystkim zachowania mają być zgodne z prawem, a konkretnie: brak burd na stadionach, kreowanie obojętnego stosunku do ochrony,  unikanie pirotechniki na obiektach, poszanowanie dla mienia oraz brak zadym poza stadionem. Ten ostatni element programu, postanowiłem z wiadomego względu podkreślić. Teraz chyba cały program wziął w łeb.
Drugim wydarzeniem, które ostatnio zelektryzowało media było zabicie Tomasza C. ps. „Człowiek”, jednego z przywódców kiboli Cracovii. Egzekucja miała miejsce na krakowskim Kurdwanowie, uznawanym za matecznik i samo serce kibiców „Pasów”.  Kiedy „Człowiek” jechał swoim audi, uderzył w niego dżip. Szybko zorientował się, że to nie jest przypadkowa stłuczka, więc czym prędzej przyspieszył i zaczął uciekać. Jednakże jego samochód uderzył w pobliską cukiernię. C. próbował uciekać  dalej na pieszo. Ta sztuka niestety mu się nie udała, co przypłacił życiem. Kibic Cracovii został zmasakrowany. Jak dotąd nie wiadomo czy były to kibolskie, czy może gangsterskie porachunki. Jedno jest pewne -  to nie pierwsza ofiara kibicowskich zadym w Krakowie. W zeszłym roku w ustawce na Nowej Hucie zginął 17-latek.

Oczywiście na podstawie tych zdarzeń nie można od razu ferować wyroków, że wszyscy kibice to bandyci i degeneraci. Są stowarzyszenia kibicowskie, które robią wiele dobrego. Program „Fanatyków Widzewa” był bardzo dobry i z pewnością potrzebny. Jego integralną częścią była walka z antysemityzmem, który wśród łódzkich fanów obu klubów jest powszechny. Dla kiboli z Łodzi największą obelgą jest nazwanie kogoś „żydem” bądź „pejsem”. W całej Łodzi można zobaczyć popisane mury nazwami Widzewa lub ŁKS-u z wpisanymi gwiazdami Dawida. Należy dodać, że szefowie tych klubów chwalą sobie współpracę z tymi organizacjami. Najważniejsze jest, aby jak najbardziej wciągnąć kibiców do pracy na rzecz klubu, aby zachęcać do wolontariatu i innych akcji, które na pewno poprawią wizerunek kibica. Z drugiej strony,  fakt że jednym z podejrzanych jest sam prezes „Fanatyków” niszczy cały jego wcześniejszy wysiłek.

Czy można zgodzić się z tezą, jaką postawiła „Gazeta Wyborcza” w tytule jednego ze swoich artykułów? Przypominam, że brzmiała ona następująco: „Kibol znaczy przestępca”.  Moim zdaniem w dużej części jest to racja, ponieważ trafnie całą sytuację zdiagnozował wiceszef MSWiA gen. Adam Rapacki: „Obserwujemy nasilające się zjawisko wykorzystania środowisk kiboli przez zorganizowane grupy przestępcze. Światy zorganizowanej przestępczości oraz pseudokibiców przenikają się, tworząc wzajemne zależności i powiązania. Przetarcie w bojówkach związanych z klubami uważane jest za swego rodzaju chrzest bojowy przed przyjęciem w szeregi zawodowych grup przestępczych zajmujących się m.in. narkotykami, handlem ludźmi czy rozbojami”.

Wniosek jest taki, że kibole stanowią wyłącznie narzędzie w rękach ludzi, których nie obchodzi wynik meczu. Im chodzi jedynie o strefy wpływów w miastach i - co za tym idzie -zyski z handlu narkotykami. Liderzy poszczególnych grup jeżdżą najlepszymi wozami, a ich konta upchane są pieniędzmi. Anonimowa i wtajemniczona osoba mówi, że młodzi stanowią tylko i wyłącznie „mięso armatnie”.

Niedawno odbył się pogrzeb fana Widzewa, który zginął w bójce w Poddębicach.  Na pogrzeb przyszło 500 osób - kibice Widzewa oraz innych zaprzyjaźnionych klubów. W miejscu, gdzie znaleziono martwego kibica, postawiono został czerwony znicz z napisem „Ludzie Honoru”. Czy ludzie, którzy zostawiają swojego konającego kompana są „Ludźmi Honoru”?


Jakub Derkowski

Po publikacji tego wpisu powstał kontr felieton autorstwa Kuby Olkiewicza pt.
"Kibicowanie to nie zbrodnia"



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama