mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Jakub Derkowski

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-11-24 11:34:48

Faszyści na trybunach


Kiedy ostatnio przeczytałem w gazecie wiadomość o tym, co kibole (bo inazej nie da się ich nazwać) Lechii Gdańsk wyczyniają, zmroziło mi krew w żyłach. Zgodnie z doniesieniami prasy kibole wystosowali oficjalne pismo do zarządu klubu. W oświadczeniu można wyczytać, że „Deleu ostatecznie może być, ale to pierwszy i ostatni czarny w Lechii” (!). Jak to możliwe, że w XXI wieku, w europejskim kraju takie coś mogło się jeszcze wyarzyć. Na pierwszy rzut oka to wykracza poza wyobraźnię, ale w Gdańsku to prawie jak chleb powszedni.

Pseudokibice Lechii
zawsze był niesforni, sprawiali najwięcej problemów, jeżeli chodzi o rasistowskie wyskoki. Dosyć głośne było wydarzenie w czasie meczu Lechii z Pogonią Szczecin sprzed jakiś 3 lat. Cały incydent wyglądał tak: chuligani obrzucili bananami czarnoskórych piłkarzy klubu ze Szczecina, a potem zaśpiewali pieśń na cześć Rudolfa Hoessa, który swego czasu był jedną z najważniejszych postaci w III Rzeszy. Ówczesny wiceprezes klubu Maciej Turnowiecki obiecał, że będzie zdecydowanie zwalczał takie zjawiska – Takie wydarzenia nie mogą się powtórzyć – podkreślił.

Mimo szumnych zapowiedzi wiceprezesa PZPN Eugeniusza Kolatora, że za rasistowskie zachowania będą odejmowane punkty (zgodnie z karomierzem wprowadzonym przez FIFA), a nawet możliwa będzie dyskwalifikacja, Lechii nie odjęto ani jednego punkcika. Na skutki tej pobłażliwości długo czekać nie trzeba było. Póltora roku później kibole udawali małpy, aby upokorzyć zawodników Legii, a dokładnie Takesure’a Chinyamę oraz Martina Ekwuemme. Dwa tygodnie potem obrażali piłkarza Warty Poznań Alana Ngamayawę. Problem z rasistami nie jest wcale nowy w Gdańsku. Do podobnych skandalicznych zachowań dochodziło także wcześniej. Jeszcze w III lidze fani Lechii na wyjazdach wieszali flagę, która nawiązywała do osławionego Ku Klux Klanu (!). PZPN nareszcie pochylił się nad tym problemem i zakazał udziału zorganizowanych grup kibiców w meczach wyjazdowych.

Jak to możliwe, że w mieście, który jest kolebką „Solidarności”, jednym z miast-gospodarzy EURO 2012 jeszcze dzieją się takie rzeczy? Poza tym należałoby się zastanowić, czy to tylko problem Gdańska, czy w innych zakątkach kraju jeszcze dzieją się tak niepojęte rzeczy. Jeżeli chcemy, aby na polskie stadiony przychodziło więcej ludzi, a przede wszystkim rodziny z dziećmi, należy z całą stanowczością wyprzeć ze stadionów takie zachowania. Powinno się zastosować rozwiązanie w stylu „zero tolerancji” dla rasizmu i wszelkich jego przejawów. Może sama nazwa nie kojarzy się zbyt dobrze, bo trudno, żeby były Wszechpolak firmował walkę z nietolerancją, ale same środki już na pewno będą lepsze od tego, co jest.

Po pierwsze nie można wpuszczać na stadion osoby, które posiadają wszelkie znaki rasistowskie, jak krzyż celtycki itd. Po drugie, jeżeli jakieś oraganizacje kibicowskie wystosowują takie żądania jak te dotyczące Deleu, klub powinien zaprzestać jakiegokolwiek wspierania takich ludzi i także nie wpuszczać ich na stadion. Po trzecie niech PZPN zacznie chętniej sięgać po karę odejmowania punktów, bo to jest najbardziej dotkliwe.

Niestety szalikowcy nigdy nie przynosili chwały żadnemu klubowi i nie będą przynosić, jeżeli będą prezentować taki poziom, jak teraz.
Oczywiście problem nie dotyczy tylko rasizmu, ale też wszelkich form nietolerancji i ksenofobii. Wielu kiboli wzięło udziału w marszu ONR i Młodzieży Wszechpolskiej 11 listopada w Warszawie i w innych większych miastach (np. we Wrocławiu, co widziałem na własne oczy), co chyba o czymś świadczy.

Ponadto w ostatnią sobotę w Poznaniu miał miejsce Marsz Równości organizowany przez Kampanię przeciwko Homofobii. I co towarzyszyło uczestnikom marszu? Oczywiście ich wierni towarzysze, czyli kibole. Szalikowcy Lecha zorganizowali kontrmanifestację „przeciwko gejowskiej propagandzie”. Spotykamy się tutaj, aby pokazać, że w Polsce nie będzie zgody na promocję zboczeń. Nikt nie będzie nam zmykał ust, mamy dość wszelkich marszów równości. Ulice nie są miejscem na manifestowanie seksualności – grzmiał organizator demonstracji szalikowców, Adam Szyndler. Chociaż byśmy nie wiadomo, jak bardzo zaklinali rzeczywistość nadal żyjemy w zacofanym i przaśnym kraju.

Ale to można zmienić i zacząć od stadionów i innych aren sportowych, więc wykopmy rasizm ze stadionów!


Jakub Derkowski


Na łamach naszego portalu został również opublikowany kontr felieton do powyższego tekstu pt.
"Kibol Twój Wróg? - w odpowiedzi na 'Faszyści na trybunach'". Jego autorem jest Kuba Olkiewicz.



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama