mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Jakub Derkowski

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-12-27 19:52:55

Faszyści na trybunach cd.


24 listopada napisałem felieton „Faszyści na trybunach”. Poruszyłem w nim problem rasizmu, ksenofobii i homofobii szerzącej się wśród naszych kibiców, którzy rzekomo są patriotami (stąd te problemy, jak niektórzy próbują przekonywać). Wbrew temu, co sądzą niektórzy, rasizm ze stadionów nie został wcale wykopany. Problem jest wyjątkowo palący ze względu na zbliżające się ogromnymi krokami (jeśli nie susami) Mistrzostwa Europy w 2012 roku. Jeżeli chcemy, żeby przyjechały do nas tysiące, miliony kibiców z całego świata na ten turniej, musimy dbać o naszą reputację i zabiegać, aby nigdy więcej takie incydenty nie miały miejsca.


Zajście, które pragnąłbym tutaj przywołać i skomentować zdarzyło się 8 maja tego roku w Rzeszowie. Był to mecz derbowy. Jeden z sektorów stadionu był zajmowany przez najzagorzalszych fanów Resovii. Rozwiesili oni dwa wielkie transparenty z napisem „Śmierć garbatym nosom”, a na drugim umieszczona była przekreślona karykatura Żyda w jarmułce. Ponadto szli oni na mecz z innym transparentem, na którym można było przeczytać „Nadciąga aryjska horda”.

Cóż, jedni może uznają, że to jeden mały wybryk, który nie ma wpływu na obraz całego kibicowskiego świata. Przecież to nawet nie była ekstraklasa. Ale problem nie jest tak małoznaczący, jak może się wydawać. Przede wszystkim nie można temu pobłażać, bo jak mówi Piotr Kadlcik, prezes Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich – „Praktyka pobłażania prowadzi do wytworzenia u sprawców świadomości przyzwolenia, żeby nie powiedzieć akceptacji przez Rzeczpospolitą Polską takich działań”. Praktykę taką, zdaję się, zdecydowała się stosować polska prokuratura.

Po nagłośnieniu sprawy przez prasę, prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie rzeszowskiego incydentu. Chodziło o groźby karalne i znieważenie narodu żydowskiego. PZPN nałożył na kluby kary finansowe i mecze bez publiczności.
Policja szybko wzięła się do roboty i zatrzymała pięć osób pod zarzutem „stosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej”. Zgodnie z zapowiedziami policji zatrzymano jeszcze jednego kibola. Dlaczego tak mało, skoro policja posiadała zapis z monitoringu? Mimo chęci i zapału, śledztwa nie doprowadzono do końca. Zaczęło się od tego, że zmieniono zarzuty dwóm z zatrzymanych na znieważenie narodowości żydowskiej. O przemocy czy groźbach karalnych nie mogło być mowy, ponieważ, jak tłumaczyła prokuratura, takie zarzuty są możliwe tylko wtedy, gdy adresatami gróźb są konkretne osoby. To jeszcze można było zrozumieć. Śledztwo dotyczące pozostałych zostało wyłączone do odrębnego postępowania i ostatecznie, o zgrozo, umorzone. Tego już nie jestem w stanie pojąć.

Prokuratorzy pokrętnie się tłumaczyli, że zatrzymane osoby nie miały świadomości, co jest na tych transparentach, że są to antysemickie treści. Co, nie potrafią czytać? Jaki będzie skutek tej nieszczęśliwej decyzji. Według organizacji antyrasistowskich może to doprowadzić do tego, że chuligani poczują się pewniejsi siebie i oczywiście bezkarni, przez co jeszcze nie raz usłyszymy o takich skandalach. Co gorsza, incydent z Rzeszowa był omawiany nie tylko w Polsce, ale także w UEFA i organizacji Football Against Racism in Europe. Zatem całe zdarzenie było znane również w Europie, decyzja o umorzeniu śledztwa z pewnością też. Już można sobie wyobrazić, jakie zdanie o nas wyrabia sobie opinia międzynarodowa. Możemy się oczywiście cieszyć z tego, że mamy bardzo żywiołowy doping i na meczach Lecha w Lidze Europejskiej kibice przygotowują wspaniałą oprawę. To należy chwalić, ale to nie znaczy, że możemy odpuścić sobie problem rasizmu czy antysemityzmu.

Z obecną subkulturą kiboli jest taki problem, że są oni bardzo podobni do skinów. Podobnie było w latach osiemdziesiątych na Wyspach. Należy wyplenić ten problem jak najszybciej, żeby podobne zajścia nie miały miejsca w czasie najbliższego Euro. Trzeba kibiców uświadamiać, nawiązywać współpracę z nimi (z zadeklarowanymi rasistami nie ma sensu), prowadzić jak najwięcej kampanii „Wykopmy rasizm ze stadionów” oraz przede wszystkim nie lekceważyć. Niestety rzeszowska prokuratura zlekceważyła tę sprawę. Jeżeli Brytyjczycy sobie dali radę, to i my damy.

Więc powtórzę: wykopmy rasizm ze stadionów!



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama