mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Grzegorz Dacko

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2010-10-21 13:54:58

Widmo upadku


18-krotny mistrz kraju 7-krotny zdobywca Pucharu Anglii i Pucharu Ligi, a także 5-krotny triumfator Pucharu Europy znalazł się w głębokim kryzysie. Liverpool FC, bo o nim mowa, w ciągu ośmiu spotkań uciułał zaledwie 6 oczek, co jak na razie gwarantuje mu spadek z Premier League. Sensacja? Niekoniecznie, bacząc na formę jaką prezentują gracze Hodgsona.

Jeszcze dwa sezony temu stwierdzenie, że Liverpool’woi grozi spadek z Premier League zabrzmiałoby niczym paranoiczny żart. Niestety, sinusoida wahań formy zespołu osiągnęła w tym sezonie zatrważająco niski pułap. Dopełnieniem katastrofy sportowej była ostatnia ligowa porażka z rywalem zza miedzy, Evertonem 2:0.

Przedostatnie miejsce w tabeli z pewnością nie jest dziełem przypadku. Kiedy w poprzednim sezonie klub z miasta Beatlesów w końcowej klasyfikacji uplasował się na siódmej pozycji większość kibiców i obserwatorów uznała to za kompromitację połączoną z blamażem. Jak się dziś okazuje było to jedynie dramatyczne preludium sezonu 2010/2011.

Niepowodzenie The Reds w poprzednim sezonie skutkowało utratą posady przez Rafę Beniteza. Jednak nawet zmiana menadżera nie zmieniła dramatycznego położenia zespołu. Wydawało się, że specjalista Roy Hodgson, który w poprzednim sezonie z przeciętnym Fulhamem doszedł do finału Pucharu Europy, stanie się lekiem na całe zło. Niestety, panaceum w postaci Hodgsona nie tylko nie zdało egzaminu. Co więcej, stan zdrowia pacjenta uległ znacznemu pogorszeniu. Niestety, rokowania nie są najlepsze, zwłaszcza że w liverpool’skiej rodzinie zaczyna brakować funduszy na dalszą hospitalizację.

Nie sposób nie zgodzić się ze słowami Jerzego Dudka
, byłego bramkarza The Reds, który kilka tygodni temu niemal jednoznacznie stwierdził, że słaba postawa zespołu to echo postawy Beniteza, a także zła polityka transferowa klubu.  Buńczuczne zapowiedzi ‘Rafy’ o możliwym odejściu z klubu dopiero po zdobyciu mistrzostwa (na które The Reds czekają już od 1990 roku!) niepotrzebnie podkreślały jego mocarstwowe aspiracje. Brak sukcesów na krajowej arenie powetował wynikami w europejskich rozgrywkach. Jednak ligowe wpadki demobilizująco wpływały na zawodników angielskiego zespołu.

Brak chemii w zespole to wina nie tyleż piłkarzy, co właśnie menadżera. Od pamiętnego finału w Stambule przez klub przewinęło się ponad 100 zawodników, co bardziej przypominało skład tablicy Mendelejewa niż zgrany związek chemiczny.

Dziś można przyznać, że Benitez pomimo wielu sukcesów, głównie na arenie międzynarodowej, nie nadawał się do stylu ligi angielskiej.

Aktualną postawę i formę zawodników LFC w skrócie określić można jako: bierni, mierni, ale wierni. Jeżeli Liverpool utrzyma się w angielskiej elicie prawdopodobnie po zakończeniu obecnego sezonu w klubie dojdzie do personalnej rewolucji. Trudno bowiem przypuszczać, że w drużynie walczącej o utrzymanie w lidze zagra mistrz świata i Europy, Fernando Torres. Ciężko określić również przyszłość symbolu klubu – Stevena Gerrarda. Zapewne otocznie zmieni także Pepe Reina (o którego zabiegał/zabiega/będzie zabiegał? Arsenal).

W tej chwili wydaje się, że tłuste czasy The Reds, jak choćby z sezonu 2001 pod egidą Gérard’a Houllier’a, ma już za sobą.

Bez wątpienia Liverpool stoi nad przepaścią. Jeżeli zdobycze punktowe zespołu nie ulegną znacznej poprawie z ekipą pożegna się Hodgson. Potencjalnym następcą Anglika jest Frank Rijkaard. Czy jednak Holender mógłby wyciągnąć klub z ogromnego kryzysu sportowego? Bardzo wątpliwe, zwłaszcza że były coach Barcy za porozumieniem stron rozwiązał umowę z Galatasaray Stambuł, co z kolei było skutkiem słabej postawy zespołu.

Kluczowym momentem może okazać się niedzielne spotkanie z Blackburn. Jeżeli The Reds chcą utrzymać się w angielskiej elicie muszą pokonać zespół z Ewood Park. W przeciwnym wypadku zawodnicy utwierdzą się w przekonaniu, że w tym sezonie będą jedynie chłopcami do bicia.


Pozdrawiam
Grzegorz Dacko



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama