Mistrzowski cel Kanonierów
„Mówią, że jest inteligentny, prawda? Zna pięć języków!” – tak o Wengerze mówił Alex Ferguson. Dodajmy: nie jest to efekt płukania gardła Tecquilą. Wzór taktu i elegancji, nienagannie skrojony garnitur – wizualnie Francuz prezentuje się znakomicie. Dodając do tego piłkarskie wyczucie zawodników i niezliczoną ilość zdobytych trofeów, boss Arsenalu Londyn jawi się jako ideał trenera XXI wieku.
Taktyczne założenia francuskiego szkoleniowca piłkarze Kanonierów realizują w tym sezonie niemal w zupełności. Po 14. kolejkach ekipa z północnego Londynu plasuje się na trzecim miejscu w tabeli ze stratą zaledwie 2 oczek do liderującej Chelsea.
Fantastyczne wyniki chłopców Wengera z pewnością nie są dziełem przypadku. Zawrotna szybkość rozgrywania akcji, świetny atak pozycyjny połączony z wysokim pressingiem powoduje, że Arsenal zaskakuje rywali w każdym spotkaniu. Nie zmieniła tego ostatnia porażka w prestiżowych derbach północnego Londynu z Tottenthamem 2:3.
Swoją cegiełkę do końcowego sukcesu stara się dorzucić Happyhandski. Fabian zastępując kontuzjowanego Almunię co rusz udowadnia swoją przydatność w drużynie. Jak wyliczyli dziennikarze „The Guardian” były bramkarz Legii Warszawa zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji golkiperów Premier League pod kątem skuteczności obronionych strzałów.
Wysoką lokatę wśród strzelców ligi angielskiej zajmuje pozyskany przed sezonem Marouane Chamakh, którego efektywnie wspiera Andrei Arshavin. Solidna gra defensywna z Bacary Sagna i Gael’em Clichy wspólnie z formacją pomocników dowodzoną przez Fabregasa tworzą z Kanonierów ekipę kompletną.
Forma Arsenalu doskonale konweniuje z treścią: Kanonierzy znajdują się w ścisłej czołówce Premier League, prowadzą w grupie H Ligi Mistrzów, ale przede wszystkim zaspokajają mistrzowskie apetyty miejscowych kibiców i klubowych włodarzy, w tym prezesa Petera Hilla-Wooda.
Mimo iż ekipa z północnego Londynu w każdym sezonie wymieniana jest w gronie faworytów do końcowego sukcesu, tak na arenie krajowej, jak i międzynarodowej, ostatni triumf piłkarze Wengera święcili w 2005 roku zdobywając Puchar Anglii.
Czy w tym sezonie Kanonierzy wywalczą krajowy tytuł? Jak na razie trudno jednoznacznie wskazać głównego faworyta w biegu o mistrzostwo. Z pewnością w ścisłej grupie, oprócz Lonyńczyków tradycyjnie znajdują się Chelsea, ManU, MC i Tottentham.
Wydaje się jednak, że kluczem Arsenalu do ligowego sukcesu będzie doświadczenie chłopców Wengera zdobyte w poprzednich sezonach.
Z drugiej jednak strony początek ostatniego jest lepszy niż koniec pierwszego. Koniec końców drugie miejsce powinno się nadać.
O ile zwycięstwo na krajowym podwórku jest jak najbardziej realne, o tyle trudno oczekiwać triumfu w Lidze Mistrzów. Wydaje się bowiem, że akcje Realu Madryt, Barcelony czy Interu na piłkarskiej giełdzie stoją zdecydowanie wyżej.
Grzegorz Dacko
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama











