Bramkarskie kuriozum
Słowne potyczki, wzajemne oskarżenia, niedomówienia – atmosfera w reprezentacji przed wygraną z Wybrzeżem Kości Słoniowej pozostawiała wiele do życzenia. W kontekście reprezentacji media skupiały się wyłącznie na alkoholu i sprzeczkach podczas zgrupowań, pomijając kwestię przydatności do kadry poszczególnych zawodników. Zarzuty i niedomówienia między Borucem, Żewłakowem i Smudą przypominały parlamentarną dyskusję na ulicy wiejskiej.
Parafrazując slogany wyborcze chciałoby się powiedzieć: Panowie, nie róbmy polityki. Grajmy w piłkę.
Najwyraźniej taką postawę przyjął Łukasz Fabiański, dla którego pseudointelektualne docinki między Borucem a Smudą okazały się kluczem do sukcesu.
Kiedy kontuzja wyeliminowała z podstawowego składu Sebastiana Freya, wydawało się, że Artur Boruc będzie wiodącą postacią nie tylko w drużynie ACF, ale przede wszystkim w kadrze Smudy. Chyba nikt nie miał wątpliwości, że były bramkarz Celticu wróci do reprezentacyjnej bramki w glorii chwały.

Franz stracił wówczas podstawowy argument niepowoływania Boruca na mecze kadry: klubowe przesiadywanie na ławce rezerwowych.
Jednak nieoczekiwany zwrot akcji w postaci dwóch butelek wina całkowicie zmienił obraz sytuacji. Boruc po kontrowersyjnym wywiadzie i kiksie w meczu z Romą niemal z hukiem wyleciał z reprezentacji.
Jak się okazało, na szczęście dla Smudy, życiowa forma Fabiańskiego przychodzi w dogodnym momencie.
Golkiper Arsenalu Londyn w każdym meczu zarówno drużyny klubowej, jak i narodowej przekonuje, że obsada bramki podczas Euro 2012 nie będzie stanowiła problemu dla Franciszka Smudy. 25-latek imponuje pewnością siebie, szybkością reakcji i bramkarską rzetelnością.
Podstawowy jak na razie golkiper Kanonierów niemal po każdym spotkaniu swojej drużyny wybierany jest do „11” kolejki ligi. Początek sezonu nie wskazywał jednak takiego rozwoju zdarzeń.
Kiedy wydawało się, że Fabian będzie musiał pogodzić się z rolą rezerwowego, kontuzji nabawił się Almunia, dzięki czemu Polak zyskał miano „tymczasowego numeru 1”. Jak się później okazało Fabian nie zmarnował szansy na wywalczenie stałego miejsca w bramce Kanonierów.
Kilka fantastycznych interwencji nie tylko pozwoliło zespołowi Wengera awansować na drugą pozycję w lidze, ale przede wszystkim wzmocniły pozycję mentalną Fabiana.
Czy zatem były bramkarz Legii jest głównym kandydatem do bluzy z numerem 1 w polskiej kadrze? Na półtora roku przed Euro bramkarz Kanonierów zajmuje pierwsze miejsce w hierarchii polskich golkiperów. Trudno jednak oczekiwać, że pozostali konkurenci biernie będą przyglądać się poczynaniom Fabiana.
Interesująca w tym względzie będzie postawa Boruca, którego w sobotę czeka pojedynek z takimi gwiazdami jak Pato, Ronaldhinio czy Ibrahimovic. Fiorentina zmierzy się w prestiżowym pojedynku z liderem Serie A, Milanem. Stawką rywalizacji są nie tylko ligowe punkty, ale reprezentacyjna przyszłość Borubara. Kolejny kiks może bezwarunkowo przekreślić szansę występu w kadrze Franciszka Smudy.
Grzegorz Dacko
Fot.: ASInfo
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










