mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Daniel Tworski

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-05-21 14:44:44

Ułamek legendarnego Reymana to dziś strzelec doskonały


W Polsce klasyfikacja najlepszych strzelców Ekstraklasy naliczana jest od 1927 roku, kiedy to Henryk Reyman zdobył dla krakowskiej Wisły rekordowe po dziś dzień 37 bramek. Przeraża mnie tegoroczna perspektywa, że najlepszy strzelec tych rozgrywek może być 1/3 tamtejszego strzelca Wisły. 12 bramek daje w tym roku koronę, która wywoływać winna oklaski, a nie jak teraz, jęk politowania.

Na początek parę statystyk. Jak już wspomniałem najlepszym zarejestrowanym dorobkiem w historii najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce cieszy się nieżyjący już Henryk Reyman. Po drugiej stronie medalu niechlubny rezultat Gerarda Cieślika z 1952 roku – 11 zdobytych goli. Czy faktycznie niechlubny? Nie do końca, wszak na zdobycie 11 bramek potrzebował zaledwie 12 meczy rozegranych dla Ruchu Chorzów, co paradoksalnie stawia go wśród graczy z najlepszą średnią goli na mecz… Tak to w już w Polsce jest. Co sezon to dziwne anomalia. W tym sezonie bardzo niepozytywne.

Zwłaszcza, kiedy pod uwagę weźmiemy czołówkę tegorocznego zestawienia najlepszych, pożal się Boże, „golleadorów”. Rdzennych, polskich piłkarzy w zestawieniu doszukać się coraz ciężej, a o zwycięstwie decydują najemcy z innych krajów. Rudnevs (10 goli), Sernas (10), Abdou Traore (9), Andraz Kirm (8) czy regularnie strzelający ostatnio Cwetan Genkow (6 trafień) wciąż poważnie depczą po piętach „naszym”, liderującym – Frankowskiemu i Niedzielanowi (po 11 bramek), którzy dziś zmierzą się bezpośrednio w Białymstoku o tytuł króla strzelców Anno Domini.

Wracając jednak do obcokrajowców, tak poważnie walczących o wspomniany tytuł. Ostatnim piłkarzem nieurodzonym w Polsce, który pochwalić może się mianem najlepszego strzelca Ekstraklasy był samotnie Stanko Svitlica, dziś rozgrywający niedzielne mecze, gdzieś na bałkańskich peryferiach. Nie wliczam w to zestawienie Takesure Chinyamy, który dwa lata temu podzielił się wynikiem z Pawłem Brożkiem. W tym sezonie wielu oddałoby matki, żony i kochanki przy Łazienkowskiej za 19 goli w sezonie gracza z Zimbabwe czy wcześniejsze 24 Serba. Ba, wszystkie kluby Ekstraklasy oddałyby wiele, by uzyskać tak rewelacyjnie postrzegany dziś rezultat. Swoją drogą ciekawe, co myśli teraz Cristiano Ronaldo przeglądając „zpierwszejpilki.com.pl”, mając w tym sezonie licznik wskazujący już przeraźliwe 38 trafień.

O 19 bramkach Brożka i Chinyamy na 3 kolejki przed końcem, my-kibice możemy tylko marzyć, a emocje rosną tylko dlatego, iż wciąż o tytuł króla strzelców realnie walczy jeszcze 8-10 piłkarzy, czytaj: sporo. Co może pozytywnie zaskakiwać, również napastnicy drużyn nieliczących się w walce o czołowe lokaty, jak odbudowany ostatnio Sernas czy liderujący dziś Niedzielan, według ekspertów powalczą jeszcze o ten tytuł.

Ostatnim królem strzelców, który pochodził z tabelowej prowincji był Adam Kompała w sezonie 1999/2000, kiedy to zdobył 20 bramek dla Górnika Zabrze… Górnika, który na finiszu zajął ostatnie, bezpieczne miejsce.

Kto w tym roku zdobędzie tytuł? Według mnie ktoś z dwójki Rudnevs – Sernas. A Według was?


Daniel Tworski

Zapraszamy na www.goudablog.pl



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama