mapa serwisu
kontakt - z pierwszej piłki



sonda
Czy kibicom uda się zebrać 100 tysięcy podpisów pod projektem obywatelskiej ustawy?

Tak
Nie

Daniel Tworski

« Wróc do listy wątków

Data dodania: 2011-07-02 20:33:30

Reprezentanci to potwierdzą: kasa nie leży na ulicy.


Wojciech Łobodziński, Maciej Żurawski, Sebastian Szałachowski, Bartosz Bosacki czy Andrzej Niedzielan. Wszyscy oni otarli się kiedyś o kadrę. Niektórzy nadawali jest kształt, decydując o zwycięstwach i porażkach, inni nie odegrali znaczącej roli w reprezentacji, ale wszystkich ich łączy jedna wspólna cecha – są bez kontraktów, bo ich dotychczasowi pracodawcy zaciskają pasy przed startem nowego sezonu.

No może poza Niedzielanem, którego z Koroną wciąż łączy umowa, ale zawodnik jest do wzięcia za darmo z borykającego się z problemami finansowymi klubu z Kielc. Pozostali mają „karty na ręku”, a takich jak oni jest w tym roku w Ekstraklasie na potęgę – bo aż 32. W tej grupie są – jak wspomnieliśmy – byli reprezentanci Polski, którzy nie muszą udowadniać, że futbolówkę faktycznie potrafią kopać. Szałachowski jeszcze dziś przebywa na testach we  francuskim RC Lens, ale bulwarówki już skreśliły Polaka i prawdopodobnie wróci do kraju. Jego w swych szeregach chcieliby widzieć działacze Łódzkiego Klubu Sportowego, którzy prężnie budują kadrę na nadchodzący sezon. W Łodzi widzą również miejsce dla Pawła Golańskiego. Obrońca Korony Kielce – podobnie jak Niedzielan – jest związany ze „Scyzorykami” umową, ale nie godzi się na obniżenie kontraktu, więc zrezygnowano z jego usług w Koronie.

W nieco innej sytuacji są piłkarze, którzy pamiętają jeszcze Mistrzostwa Świata rozgrywane w Niemczech. Żurawski, który brylował w eliminacjach do tamtego mundialu zakończył właśnie kolejny epizod w barwach Białej Gwiazdy. W Krakowie grzecznie podziękowano mu za współpracę i godnie pożegnano. Teraz „Magic” tuła się myślami nad zakończeniem kariery lub ewentualnym angażu w Warcie Poznań, skąd wypłynął na boiska Ekstraklasy.
Drogę do sławy przez Poznań obrał o rok starszy od Żurawskiego, Bartosz Bosacki. On jednak reprezentował barwy lokalnego rywala Warty – Lecha. Na wspomnianym mundialu w Niemczech, polska reprezentacja zaprezentowała się bardzo blado, jednak jedynym zawodnikiem, który mógł wracać do Polski z podniesioną głową, był właśnie obrońca Lecha. Zdobywca dwóch bramek w meczu z Kostaryką, po owocnym turnieju spróbował swoich sił w Bundeslidze. Dla Nurymbergi zagrał tylko w 17 spotkaniach, więc po dwóch latach na obczyźnie powrócił do Polski. W Lechu rozegrał kolejnych 5 lat. Witał oraz żegnał kolejnych trenerów i dopiero legenda Barcelony usadziła go na ławce. Jose Maria Bakero konsekwentnie nie stawiał na doświadczonego stopera i dziś po Bosackim nie ma już śladu. Samo pożegnanie ikony Kolejarza znacznie odbiegało od utartych standardów, ale zawodnik zachował wielką klasę, choć niesmak pozostaje.
Jeszcze inna historia łączy się z Wojciechem Łobodzińskim. Urodzony w Bydgoszczy piłkarz trafił do Wisły jako wschodząca gwiazda reprezentacji Leo Beenhakkera i dostał wynagrodzenie w wysokości 1,1 mln zł brutto rocznie. Obecnie nikt w Polsce nie da mu nawet połowy tej sumy. Piłkarza przekreśliły nogi umoczone w aferę korupcyjną i 15 kwietnia został zawieszony przez klub w prawach zawodnika. Teraz były reprezentant Polski jest do wzięcia za darmo, choć zainteresowanych usługami tego zawodnika po prostu brakuje.

Grupę niebotycznie wymagających kontraktów zamykają jeszcze choćby Euzebiusz Smolarek i Janusz Gancarczyk z Polonii Warszawa czy Mariusz Jop z Górnika. Dziś nie tylko ligowi średniacy, ale i uznane na polskim rynku firmy tną budżety w pogoni za oszczędnościami. Ta kolej rzeczy będzie się pogłębiać, bo jak pokazują sztywne cyfry – to się po prostu opłaca. Pozbycie się Smolarka daje roczną oszczędność 1,2 mln zł. Korona skreślając z listy płac Niedzielana i Golańskiego zyskuje około 1,3 mln zł, a Górnik zachowuje w kasie 300 tys. zł. Gdyby jeszcze udało się pozbyć Gorawskiego i Strąka, których przeklinać będą w Zabrzu przez długie lata, to sytuacja ekonomiczna Górników byłaby dziś znacznie solidniejsza. Ta dwójka chociaż „zwraca” się swą niebagatelną grą. Nie dalej niż miesiąc temu byli reprezentacji Polski wywalczyli w bojach awans do A-klasy…


Daniel Tworski

Zapraszamy na www.goudablog.pl

 



Lista komentarzy
Dodaj komentarz
Skomentuj wątek

Nick *
Treśc komentarza *
* Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

 
Wyciąg z regulaminu:


- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
  naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:

- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
  stabilność działania Serwisu

- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik




Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.

Reklama