Aneks
Muszę przyznać, że przed napisaniem drugiej części mojego felietonu palce drżą mi wyjątkowo mocno. Dotychczas myślałem, że dziennikarską presję odczuć można wyłącznie na zawodowym szczeblu. Wytyczone jednak palcami błędy w gramatyce i stylu pisania, są dla mnie bolesne, ale również bardzo pouczające i jako pragnący osiągnąć kiedyś coś w tej profesji, szanuję je.
Zapewne również w ostatnich pięciu zdaniach popełniłem masę błędów, za które przepraszam, ale czy wytykanie ich na każdym kroku da należyte profity? Przecież to portal piłkarski i tylko futbol winien być tu na tapecie. Owszem, piłkarskie abecadło nie ogranicza się tylko do słów: ofsajd, karny czy „sędzia chuj”, ale czy niektórych czytelników tak bardzo kaleczą te wyszukane błędy (odnalezione mam wrażenie często na siłę)? Jestem tylko niewinnym pasjonatem, a miano dziennikarza to tylko moje niedoścignione marzenie.
Wracając do wersu o nieomylności. Chodziło mi tylko i wyłącznie o nieomylność teorii piłkarskich, aniżeli stylistyki tekstu (czy dobrze zastosowałem wyraz aniżeli?). (czy kropka za nawiasem jest stosowna PANIE REDAKTORZE?). Oczywiście co kraj to obyczaj i chcę się ścierać w teoriach, wszak to esencja „dziennikarstwa”. Toleruję wszelakie SENSOWNE opinie na temat piłkarskiego środowiska. Zaznaczam jednak i podkreślam wyraz „sensownie”. W futbolu często spotkać możemy emocjonalne podejście do lokalnego klubu. Rozumiem oburzenie fanów Legionistów, którzy grają nieudolnie, ponieważ i mnie łódzki Widzew nie rozpieszcza (nomem omen z tą Legią przegrywając rokrocznie). Zastosowanie w poprzednim zdaniu zapożyczenia z łaciny jest kompletnym przypadkiem, bo tak naprawdę nie wiem co ono oznacza, a „rokrocznie” nauczyłem się pisać, bo również ktoś kiedyś umiejętnie mnie poprawił. To tylko jeden z przykładów na mój powolny rozwój, ale posiłkując się słowami klasyka – człowiek uczy się całe życie.
Chciałbym by podobnie było w prowadzeniu piłkarskiego spektaklu, nazywanego dalej meczem. Piję tu z kolei do władz PZPN i całej tej afery związanej z finałem Pucharu Polski. Trudno odnaleźć się w tej grze słów i wciąż odbijanej piłeczce między władzami piłkarskiej centrali, policją, a prezydentem Bydgoszczy. Brak odpowiedzialności za postępki kibiców jest wciąż w Polsce obecny, dlatego śmieszy mnie napięty przed kamerami minister sprawiedliwości mówiący o dozorach policyjnych i zakazach stadionowych. Przecież to wszystko gra pozorów, a faktyczne prawo i tak nie jest egzekwowane przez sądy. Cieszy mnie zatem decyzja o zamknięciu stadionów kolejno w stolicy i Wielkopolsce. Wiem, że to trochę nie fair karać kluby, które i tak odcinają się od swoich fanów, ale wyrok ten uderza również w tych, którzy są odpowiedzialni za burdy na stadionie Zawiszy. Zresztą jeśli mnie pamięć nie myli, to Wojskowi popierają ruch pseudokibicowski, bo jak inaczej nazwać niedawne zachowanie wobec „Starucha”. Bez takich kibiców Stadion Narodowy przy Łazienkowskiej nie zapełni się, nie będzie rentowny, a co za tym idzie skutkować może dziurami w budżecie klubu i miasta. Zresztą identyczna sytuacja może mieć miejsce w Poznaniu, o ile Kolejorz nie wyciągnie wniosków z finałowego meczu o Puchar Polski. Sytuacja dość patowa, a rozwiązań jak nie było, tak nie ma. Dziwne jednak, że kolebka ruchu pseudokibiców – Anglia, dziś nie ma najmniejszego problemu ze stadionowymi wybrykami chuliganów. Skoro zatem Anglicy potrafili, to co stoi na przeszkodzie, by i u nas raz a dobrze pozbyć się tego problemu. Jak się uczyć, to od najlepszych…
PS. Przepraszam za błędy stylistyczne i ortograficzne :)
Daniel Tworski
Autor w powyższym tekście odwołuje sie do wcześniejszego wpisu "Inauguracyjny Wywód" i zamieszczonych pod nim komentarzy. - przyp. red.
Zapraszamy na www.goudablog.pl
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany wątek nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










