Dziękuje Panie Rudzki...

Witam,
jest mi niezmiernie miło, że mogę napisać ten tekst, gdyż będzie on kontynuacją mojego wcześniejszego felietonu o Panu Przemysławie Rudzkim. Mianowicie Pan redaktor zareagował na mój wcześniejszy wpis o nim. Dał temu wyraz na swoim blogu na największym portalu internetowym w Polsce - ONET.PL w artykule "ósmy dzień tygodnia" pt: "Czemu jest winny Kamil Glik i misteria na Old Trafford" - artykuł niezbyt miły dla mnie :)
Nie będę jednak ukrywał, że jestem bardzo zadowolony i wdzięczny Panu Przemysławowi, że tak wybitny felietonista, ekspert i dziennikarz (sam się tak przedstawia) poświęcił mi tyle uwagi w swoim artykule. Naprawdę dziękuje Panie redaktorze. Naprawdę pochlebia mi to. Jak Pan widzi, ja z krytyką nie mam żadnego problemu i tego samego Panu życzę. W przeciwieństwie do Pana redaktora "nie przeleciałem" Pana artykułu wzrokiem i nie piszę, że nie chce mi się tego czytać bo bym po prostu skłamał tak twierdząc. Przyznaję, że przeczytałem (kilkakrotnie) bardzo uważnie Pański tekst. Aaaa i bardzo podobało mi się to nazywanie mnie Andrzejem yyyy, Damianem Sewerynem :) Naprawdę dobre :) Świetne poczucie humoru :)
Chciałbym sie jednak odnieść do pewnych kwestii w Pana artykule, gdyż mam wrażenie że teraz trochę Pan Przemysław manipuluje słowem pisanym. To ja może owe sporne kwestie wyjaśnię.
We wcześniejszym artykule o Kamilu, który wywołał moją reakcję użył Pan obraźliwego tonu, który z krytyką nie ma nic wspólnego. Pisząc już w swoim tekście cytuje: "napisałem niedawno komentarz, w którym wyraziłem swoje głębokie zdziwienie"... hmm..."wyraziłem swoje głębokie zdziwienie"? Zastanawiam się czy myślimy o tym samym artykule? Przypomnę może tylko tytuł "Glik przynosi wstyd Polakom".
Pisze Pan też o stereotypie w środowisku piłkarskim, że oceniać może jedynie ekspert - były wielki piłkarz. Na pewno coś w tym jest, że jeżeli ktoś zjadł zęby na piłce i wie z czym to sie je, to może być bardziej wiarygodny w swojej ocenie. Tym bardziej, że wyraża Pan swoją negatywną opinię na temat większości polskich serwisów i portali pisząc, że wiecznie robią z milionów czytelników idiotów. Wydaje mi się że zapomina Pan o wolności słowa, a dziennikarzowi to nie przystoi. Wracając jednak do tematu to w portalach raczej byli wielcy piłkarze nie pracują, bo poza Bońkiem ich po prostu według Pana nie ma. Żeby nie być złośliwym i stereotypowym napiszę, że nie tylko były wielki piłkarz może być ekspertem, bo nie każdy piłkarz może się w tej roli odnaleźć. Tak samo jak nie każdy wielki piłkarz będzie dobrym trenerem.
Oczywiście każdy, również Pan może wyrazić swoją opinię czy ocenę, jednak niech ona będzie przemyślana i konstruktywna, bo łatwo jest coś powiedzieć, napisać czy kogoś obrazić, a trudniej później to odkręcić.
Uważa Pan też że zna się na piłce wystarczająco dobrze by oceniać kto grać umie, a kto nie. Według Pana to jest łatwiejsze niż się nam wydaje. Nie wiem jaka jest skala łatwości oceny (co by to w ogóle nie miało znaczyć), ale wiem że Pan poprzez swoje aktywne dziennikarskie życie stał się osobą publiczną i również może Pan redaktor zostać poddany ocenie nawet przez piłkarza klasy "D".
takie czasy Panie redaktorze :)
Z poważaniem,
Andrzej ,yyyy, Damian Seweryn
Linki to artykułów:
Przemysław Rudzki: "Glik przynosi wstyd Polakom"
Damian Seweryn: "Rudzki kończ waść, wstydu oszczędź"
Przemysław Rudzki: "Czemu jest winny Glik i misteria na Old Trafford"
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
KMKcYuecyV, 2011-07-30 18:24:55
I'm so glad I found my slotuion online.damian seweryn, 2011-02-23 15:19:34
dzieki marcin za komentarzMarcin Smytry, 2011-02-22 15:00:23
Bardzo dobra riposta. Przyznam się szczerze, iż przez długi czas ceniłem redaktora Rudzkiego. Zmieniło się to jednak po serii „artykułów” w najpoczytniejszym polskim tabloidzie. Odkąd pan redaktor, poparł odejście Sławka Peszki do ligi niemieckiej a w kolejnym swoim tekście wyraził głębokie ubolewanie, że Lech zamiast myśleć o wzmocnieniu składu, osłabił się – stwierdziłem, że owego pana, po prostu nie można traktować poważnie. Tym bardziej, iż kilka dni po publikacji na temat Sławka, pojawiły się teksty o sprzedaży Rudnevsa (jeżeli mnie pamięć nie myli!). I jak takiego kogoś można poważnie traktować? Parafrazując powyższy tekst, nie każdy dobry komentator (a mecze, które komentuje pan Przemek przyjemnie się ogląda), musi być dobrym dziennikarzem.damian seweryn, 2011-02-22 13:38:03
dzieki kuba .dobrze napisane o dyskusji ,przyznaniu sie do błedu i zlagodzeniu pogladow.jednak do tego trzeba miec troszeczke odwagi i samokrytyki.xxx, 2011-02-21 23:24:29
Brawo panie Andrzeju yyyy DamianieKubuś Olkiewicz, 2011-02-21 23:02:59
Pomijając już zupełnie, że niestety gro dziennikarzy to strasznie nadęci ludzie, którzy uważają się za lepszych, bardziej światłych i popularniejszych aniżeli sami piłkarze.Żałosny dla mnie jest widok wywiadów, gdzie redaktor "wozi się" bardziej niż sam piłkarz, a bufonadę zganiam wtedy na karb tego, że są to ludzie, którzy zwyczajnie nie poradzili sobie w rywalizacji sportowej i w ten sposób odbijają sobie młodzieńcze niepowodzenia.
Kubuś Olkiewicz, 2011-02-21 23:00:07
Bardzo zgrabnie odbita piłka, gratuluję.Pomijając, że jako redaktor niszowego serwisu i piłkarzyna klasy Z55 nie mam pewnie nawet prawa oddychać, pozwolę sobie tylko wtrącić, że mimo wszystko Rudzki bardziej mi się kojarzy z Rudzkim Klubem Sportowym z Łodzi, aniżeli Seweryn z wyłącznie Andrzejem Sewerynem.
Winszuję także dystansu, a krytykuję jedynie brak zdecydowania - może lepiej byłoby ostrzej zaatakować, by pan Rudzki zrozumiał, że nie jest alfą i omegą i istnieje coś takiego jak dyskusja oraz przyznanie się do błędu, albo chociażby złagodzenie poglądów. No ale w końcu Fakt, największa i niestety w opinii wielu ekspertów (nie tylko ex-dziennikarzy) najgłupsza i najbardziej infantylna spośród gazet...
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Reklama










