Angielski Przerywnik
Za nami Święta Bożego Narodzenia, a jak co roku w drugi dzień tychże świąt swoje mecze rozgrywają wszystkie profesjonalne ligi w Anglii. Jednak w tym roku, ze względu na strajk londyńskich kolejarzy, który odbywał się właśnie w Boxing Day, piłkarze klubów z Londynu(oczywiście oprócz spotkania Chelsea-Fulham) byli zmuszeni swoje mecze rozgrywać we wtorek, czyli 27 września. W jakiej formie były drużyny z Premier League w święta? Oprócz odpowiedzi na to pytanie, dziś w moim przerywniku wielkie podsumowanie roku 2011 na Wyspach. Kto zachwycił, kto rozczarował i jakie są perspektywy na rok 2012, który dla nas Polaków jest rokiem szczególnym?
18 kolejka Premier League przyniosła wiele zaskakujących rezultatów. Niemalże wszyscy faworyci z czołówki tylko zremisowały swoje mecze. Manchester City zremisował bezbramkowo na The Hawthorns z WBA, a wcale nie był bliżej zwycięstwa od The Baggies, bo co prawda Mario Balotelii był bliski trafienia, gdyż uderzył piłką w poprzeczkę, ale podopieczni Roya Hodgsona groźnie kontratakowali, a jeden z tych kontrataków zakończył się słupkiem po strzale Jerome'a Thomasa. Po tym meczu piłkarze Roberto Manciniego nie są już samodzielnym liderem Premier League, gdyż tyle samo punktów zgromadził Manchester United, który w Boxing Day rozbił Wigan Athletic 5:0. Bohaterem spotkania był Dymitar Berbatow, który zaczął grać w podstawowej jedenastce Czerwonych Diabłów i od razu w ciągu 5 dni zdobył 4 bramki(także w spotkaniu z Fulham na Craven Cottage). Po golu dołożyli jeszcze także Park Ji-Sung oraz Antonio Valencia. Chelsea, Arsenal oraz Liverpool w tej świątecznej kolejce tylko zremisowały swoje spotkania. The Blues nie dali rady w derbach Londynu Fulham, Arsenal podzielił się punktami remisując 1:1 na Molineux z Wilkami, natomiast po raz kolejny do szału swoich kibiców doprowadzili Liverpoolczycy, ktorzy mimo wielu dogodnych okazji zremisowali na własnym boisku z ostatnim w tabeli Blackburn. Do listy ludzi, którzy powstrzymali napór The Reds na Anfield może się dopisać rezerwowy golkiper Rovers Mark Bunn, który wieloma udanymi interwencjami uratował dla drużyny Steva Keana cenny punkt. Do drużyny po kontuzji wrócił kapitan Steven Gerrard, który wieloma zagraniami pociągnął grę Czerwonych do przodu i pokazał, że nadal nie zapomniał jak się gra w piłkę i będzie Liverpoolowi potrzebny w walce o Lidze Mistrzów na wiosnę. Po raz kolejny na świeczniku jest natomiast Howard Webb, który wypaczył wynik meczu na Stadium of Light, w którym gospodarze czyli Sunderland prowadzili 1:0 po golu Jacka Colbacka jednak wtedy Anglik podyktował rzut karny dla gości, który kompletnie Evertonowi się nie należał, gdyż Leon Osman poprostu potknął się na piłce w polu karnym, nie było między nim a Lee Cattermollem żadnego kontaktu, ale Webb wiedział swoje i pozbawił Czarne Koty cennego zwycięstwa, gdyż Leighton Baines pewnie wykorzystał jedenastkę. Gdzie mają oczy działacze FIFA wyznaczając go na wszystkie najważniejsze mecze? A w sumie zapomniałem oni nie mają tych oczu, są tylko zapatrzeni we własne stołki, kasę i... Webba. Ale pytanie czym Anglik tak do siebie przekonał włodarzy międzynarodowej federacji piłkarskiej? I nie tylko jej, bo UEFA także cały czas popiera Webba, właśnie wyznaczyła go na arbitra EURO 2012. Zapraszamy do Polski, Panie Webb, na pewno nie czeka Cię tu miłe powitanie! Pierwsze od 5 listopada zwycięstwo odniosło natomiast Newcastle, które wygrało na Reebok Stadium z Boltonem. Dzięki tej wygranej podopieczni Alana Pardew utrzymali kontakt z czołówką i wciąż pozostają w walce o Champions League. Teraz czeka ich w piątek wyjazd na Anfield i to spotkanie z pewnością zapowiada się bardzo ciekawie. Remisy odnotowały też ekipy QPR i Aston Villi odpowiednio remisując ze Swansea oraz Stoke. Swój mecz na Carrow Road wygrał Tottenham a to dzięki wspaniałej grze Garetha Bale'a. Walijczyk zdobył z Kanarkami dwie bramki, ciągnął grę Kogutów do przodu i oprócz goli wypracował jeszcze wiele sytuacji kolegom, których jednak nie potrafili wykorzystać. W kolejce sylwestrowo-noworocznej oprócz wspomnianego meczu Liverpoolu z Newcastle czekają nas też starcia Manchesteru United z Blackburn czy derby Londynu czyli QPR kontra Arsenal na Loftus Road.
Wyniki:
Chelsea 1-1 Fulham(Mata 47' - Dempsey 56')
Liverpool 1-1 Blackburn(Maxi 53' - Adam 45'(sam.))
Bolton 0-2 Newcastle(Ben Arfa 69', Ba 71')
Man Utd 5-0 Wigan(Park 8', Berbatow 41', 59', 78'(k.), Valencia 75')
WBA 0-0 Man City
Sunderland 1-1 Everton(Colback 26' - Baines 51'(k.))
Stoke 0-0 Aston Villa
Arsenal 1-1 Wolves(Gervinho 8' - Fletcher 38')
Swansea 1-1 QPR(Graham 14' - Mackie 58')
Norwich 0-2 Tottenham(Bale 55', 67')
Strzelcy:
16 bramek - Robin Van Persie(Arsenal)
14 bramek - Demba Ba(+1)(Newcastle)
13 bramek - Sergio Aguero(Manchester City), Wayne Rooney(Manchester United)
10 bramek - Edin Dzeko(Manchester City), Yakubu(Blackburn)
PODSUMOWANIE 2011 ROKU W PREMIER LEAGUE:
W roku 2011 w najlepszej lidze świata działo się naprawdę wiele. Mistrzem Anglii po raz 19. w historii został Manchester United, który zepchnął tym samym z tronu Liverpool, który ma mistrzostw 18. Puchar kraju wywalczyła ekipa Manchesteru City, która zakwalifikowała się też do Ligi Mistrzów, więc sezon 2010/11 mogła uznać za udany, choćby dlatego, że z głównej trybuny na Old Trafford musiał zniknąć tym samym transparent odliczający lata The Citizens bez trofeów. Licznik ten zatrzymał się na 35 wiosnach. Królami strzelców poprzednich rozgrywek zostali Dymitar Berbatow do spółki z Carlosem Tevezem, którzy zaliczyli 20 trafień. Jednak jesienią obaj już nie błyszczeli. Tevez z własnej głupoty, gdyż odmawiając wyjścia na boisko w meczu Ligi Mistrzów z Bayernem stał się chyba najbardziej znienawidzonym człowiekiem nie tylko w Manchesterze(już całym bo kibice United znienawidzili go po tym jak w 2009 roku opuścił ich ukochany klub dla lokalnego rywala) ale też na całych Wyspach. Wydaje się, że już w żadnym brytyjskim klubie Argentyńczyk nie ma czego szukać, gdyż wszyscy mają dosyć jego wybryków, stąd mówi się o zainteresowaniu klubów spoza Wyspy takich jak Milan czy Corinthians Sao Paulo. Szkoda Teveza, bo naprawdę z przyjemnością oglądało się jego grę, gdy był w najwyższej formie, potrafił zdobywać bramki z rzutów wolnych, karnych a także po wspaniałych, solowych akcjach. Jednak jak widać ogromna kasa jaką fundują szejkowie na Etihad Stadium uderzyła mu do głowy i kibice w Premier League nie mają już okazji podziwiać popisów Argentyńczyka. Co do Berbatowa, to prawda, że ostatnio zaczął trafiać do siatki, szczególnie jego popisem był ostatni mecz z Wigan i jego hat-trick, ale ogólnie tego sezonu jak na razie z pewnością nie może zaliczyć do udanych, gdyż jego gol z Fulham z 21 grudnia był dopiero pierwszym w tym sezonie w lidze! Ale on w sumie, nigdy nie był podstawowym graczem w talii Sir Aleksa Fergusona. Przecież nawet w zeszłym sezonie, królem został głównie dzięki takim meczom jak z Blackburn, gdy pięciokrotnie trafiał do siatki rywala czy Liverpoolem, gdy popisał się hat-trickiem. A co jeszcze przyniósł nam ten rok na Wyspach?
NAJLEPSZA DRUŻYNA 2011 ROKU: MANCHESTER CITY
Co prawda mistrzem został Manchester United, czyli rywale zza miedzy The Citizens, ale według mnie w przeciągu całego roku to podopieczni Manciniego byli lepsi. Wiosną jeszcze nie zachwycali, ale udało im się zająć trzecie miejsce, co było chyba wynikiem na miarę oczekiwań, a poprzedni sezon okrasili Pucharem Anglii, pierwszym trofeum od 35 lat. Widać było już rękę szejków i piłkarzy sprowadzonych za ich pieniądze. Nowymi gwiazdami Premier League w tym roku stali się David Silva, Mario Balotelli czy Sergio Aguero. Jesienią drużyna Manchesteru City zachwycała stylem i tym, że w każdym meczu niczym Barcelona aplikowali rywalom po pięć, sześć bramek. Sześć zaaplikowali też lokalnemu rywalowi i to na Old Trafford! To był najbardziej spektakularny triumf w tym roku i też dlatego, Manchester City można uznać za najlepszą drużynę w 2011 roku na Wyspach. Podopiecznym Manciniego nie udało się wyjść z grupy Ligi Mistrzów, co przeszło tam zaskakująco bez echa. Drużyna, która w weekend wygrywała bez problemów w lidze, w środę jechała do Neapolu i przegrywała mecz o wszystko. Teraz The Citizens pozostaje walka w Lidze Europejskiej, z którą też w poprzednich rozgrywkach pożegnali się dosyć szybko, bo już w 1/8 finału po porażce z Dynamem Kijów. Czeka ich też półfinał Pucharu Ligi z Liverpoolem, w przeciwieństwie do lokalnych rywali, którzy z Carling Cup odpadli w kompromitującym stylu przegrywając u siebie z Crystal Palace(1:2).
NAJLEPSZY PIŁKARZ 2011 ROKU: LUIS SUAREZ(LIVERPOOL FC)
Ostatnio Urugwajczyk wywołał wokół siebie dużo szumu, swoimi rasistowskimi wybrykami, jednak nikt co do jego klasy piłkarskiej nie ma wątpliwości. Suareza można też spokojnie wyróżnić w kategorii TRANSFER ROKU 2011, ale według mnie zasłużył na coś więcej. W styczniu po odejściu Fernando Torresa wielu kibiców Liverpoolu zastanawiało się co teraz, gdy odszedł z klubu największy goleador i idol The Kop. Jednak pozyskany z Ajaxu Amsterdam za 23,8 miliona euro Suarez pozwolił szybko zapomnieć o hiszpańskim mistrzu świata i Europy. Już w debiucie strzelił bramkę w starciu ze Stoke(2:0). Niewiele później, praktycznie w pojedynkę rozbił Manchester United, który pruł w kierunku mistrzostwa Anglii. Wielu kibiców zachwycało się jego dryblingami i wspaniałymi solowymi akcjami, w których obrońcy nie mieli innego wyjścia jak tylko faulem powstrzymać Urugwajczyka. W lecie został zasłużenie wybrany najlepszym piłkarzem Copa America 2011, a Urugwaj wygrał turniej. Jesienią w Premier League nadal zachwycał i można stwierdzić, że w tym roku został gwiazdą tej ligi. Suarez posiada wspaniałą technikę i dzięki temu może ośmieszać rywali i strzelać wspaniałe bramki tak jak chociażby w starciu z Wolverhampton w tym sezonie czy Sunderlandem w poprzednich rozgrywkach.
TRANSFER ROKU 2011: SERGIO AGUERO(MANCHESTER CITY)
W ataku Manchesteru City już przed przyjściem Argentyńczyka było wiele wspaniałych nazwisk takich jak Tevez, Balotelli czy Dzeko, jednak Roberto Mancini zdecydował się też na pozyskanie Aguero. Wielu obserwatorów było ciekawych czy czołowy strzelec Atletico Madryt poradzi sobie w siłowej Premier League. Poradził sobie, zachwycając przy tym wspaniałą skutecznością. Już w debiucie ze Swansea strzelił dwie bramki, a jego drużyna wygrała 4:0. Znakomicie poradził sobie z konkurencją w ataku i pokazał, że może być głównym snajperem drużyny Roberto Manciniego w drodze po mistrzostwo Anglii w sezonie 11/12. Po wspaniałej jesieni, w której zdobył 11 bramek stał się gwiazdą nie tylko The Citizens ale też całej Premier League. Wielokrotnie Aguero popisywał się też wspaniałą techniką i wiele z jego bramek, naprawdę ogląda się z przyjemnością. W ogóle w ostatnich latach Premier League stała się bardziej techniczna dzięki takim piłkarzom jak właśnie Aguero, Silva czy Suarez. I dobrze, bo myślę, że lepiej ogląda się wspaniałe dryblingi i sztuczki techniczne niż 90-minutową bezbramkową nawalankę pokroju meczu Wigan z Blackburn. Tacy piłkarze jak Aguero poprostu robią różnicę.
ODKRYCIE ROKU 2011: WOJCIECH SZCZĘSNY(ARSENAL LONDYN)
Bez wahania w kategorii odkrycie roku wskazuje na Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz przystępował do sezonu 10/11 jako czwarty golkiper Kanonierów. Jednak dzięki słabej grze Almunii i kontuzji Łukasza Fabiańskiego przesunął się w hiearchii i został pierwszym bramkarzem a zadebiutował w starciu z Manchesterem United(0:1). Końcówkę zeszłego sezonu miał udaną i spowodował, że pierwszy raz od wielu lat Arsene Wenger nie szukał w letnim okienku transferowym bramkarza. Oprócz tego stał się jednym z bardziej medialnych zawodników Kanonierów, jego popularność znacznie wzrosła i teraz już wszyscy kibice na Wyspach wiedzą kim jest Wojciech Szczęsny. Jesienią co prawda zdarzały mu się mecze, w których musiał wyciągać piłkę z siatki, a w szczególności ten na Old Trafford, gdy Czerwone Diabły zaaplikowały mu i jego drużynie aż 8 goli, ale ogólnie potwierdził wysoką dyspozycję i nie wpuścił już do bramki zdrowego Fabiańskiego, a Almunię wysłał najpierw na wypożyczenie do West Hamu, a teraz hiszpański golkiper jest zaledwie numerem trzy w Arsenalu. Zaliczał zarówno w zeszłym, jak i w tym sezonie wiele spektakularnych interwencji czym podbił serca angielskich kibiców. Imponuje również jego pewność siebie i spokój na boisku dzięki czemu często wie jak ustawić swoich obrońców, którzy wiele razy zawodzili w tym sezonie. Z miejsca stał się też naszą nadzieją na EURO 2012 i Szczęsny będzie musiał wtedy też potwierdzić wysoką formę, ale i tak Franciszek Smuda akurat o obsadę bramki nie musi się obawiać.
NAJLEPSZY MECZ 2011 ROKU: NEWCASTLE UNITED 4-4 ARSENAL(5 LUTY 2011)
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że właśnie to spotkanie powinno być wybrane na mecz roku. Miło z pewnością nie wspominają tego wydarzenia podopieczni Arsena Wengera, którzy po 26 minutach gry prowadzili na St.James Park już 4:0! Obraz gry zmienił się jednak w 50 minucie po tym jak czerwoną kartką został ukarany Abou Diaby. Sroki zaatakowały i w 67 minucie gola na 4:1 zdobył z rzutu karnego Joey Barton. Wtedy wydawało się, że to może być tylko honorowe trafienie dla podopiecznych Pardew, ale już pięć minut trafił Leon Best i zrobiło się nerwowo. W 82 minucie drugiego gola w tym meczu i znowu z rzutu karnego zdobył Barton, a kibice zaczęli głośno dopingować swoich pupili do zdobycia wyrównującej bramki i stało się! W 87 minucie trafił Cheick Tiote a stadion eksplodował z radości. To była niesamowita historia, bo w 20 minut piłkarze Newcastle przeszli ze stanu 4:0 do 4:4. Właśnie dzięki takim meczom Premier League jest najlepszą ligą świata!
NAJGORSZY TRANSFER 2011 ROKU: FERNANDO TORRES(CHELSEA)
Gdy w styczniu zamieniał Liverpool na Chelsea stracił właśnie rzeszę oddanych kibiców. Może nie samo odejście, ale styl w jakim zrobił to Hiszpan spowodowały, że na Anfield Road nikt już o nim nie mówi, a jeśli już to bardzo źle. Miał jednak stać się nową gwiazdą Chelsea, zapłacono za niego aż 50 milionów funtów! Jednak już w debiucie w niebieskich barwach mógł pożałować swojej decyzji, gdyż The Blues przegrali właśnie z Liverpoolem(0:1) po trafieniu Raula Meirelesa. Kto by pomyślał, że za siedem miesięcy także Portugalczyk będzie grał dla zespołu ze Stamford Bridge. Po meczu z The Reds było nadal bardzo źle a wiosną 2011 roku Torres zdobył 10 goli z czego tylko jeden dla Chelsea. Nadzieję miał przynieść nowy sezon, jednak w nim Hiszpan nadal spisuje się mizernie bo w 19 występach we wszystkich rozgrywkach zdobył zaledwie cztery gole. Daje to słaby wynik w postaci 37 meczów dla Chelsea i zaledwie pięciu trafień. A przypomnijmy kosztował 50 milionów funtów! Stał się dzięki temu siódmym najdroższym piłkarzem w historii futbolu, ale jak na razie można stwierdzić, że to była poprostu strasznie kosztowna pomyłka a działacze londyńskiego klubu starają się teraz upchnąć Torresa gdziekolwiek chociażby za 20 milionów byleby tylko się go pozbyć. A przecież jeszcze w barwach Liverpoolu był klasycznym goleadorem, strzelał po 20 goli w sezonie. Na jego grę patrzyło się z przyjemnością, a szczególnie imponowała jego technika, balans ciałem oraz łatwość zdobywania goli. Czy te czasy jeszcze jednak kiedyś powrócą?
NAJPIĘKNIEJSZY GOL 2011 ROKU: WAYNE ROONEY(MANCHESTER UNITED VS MANCHESTER CITY, 12 LUTY 2011)
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że najpiękniejszy gol roku to trafienie Wayne'a Rooneya z derbowego meczu z City na Old Trafford wygranego przez Czerwone Diabły 2:1. Wspaniałe uderzenie przewrotką wyprowadziło drużynę Sir Alexa Fergusona na prowadzenie, którego nie oddali już do końca. To zwycięstwo było odniesione w dobrym okresie Manchesteru United, który wiosną dryfował w kierunku mistrzostwa Anglii i imponował wtedy formą. Kto by się spodziewał, że jesienią tego roku na tym samym Old Trafford piłkarze United zostaną zdemolowani przez lokalnego rywala 6:1?
SZOK ROKU 2011: MANCHESTER UNITED 1-6 MANCHESTER CITY(23 PAŹDZIERNIKA 2011)
Przed spotkaniem derbowym na Old Trafford w dziewiątej kolejce Premier League spodziewano się raczej wyrównanego spotkania i jako faworyta spotkania nieznacznie wskazywano na United, którzy co prawda już przed meczem mieli dwa punkty straty do The Citizens, ale przede wszystkim grali u siebie, a także dobrze weszli w sezon demolując wcześniej nie słaby przecież Arsenal(8:2) czy Tottenham(3:0). Jednak już do przerwy po trafieniu Balotellego prowadzili goście. Jednak to co stało się w drugiej połowie było dla wszystkich oglądających to spotkanie ogromnym szokiem. Piłkarze City strzelali kolejne bramki jakby od niechcenia, grali kapitalnie a piłkarze United tylko biegali za nimi i nic nie mogli zrobić. W drugiej połowie piłkarze Roberto Manciniego strzelili rywalom pięć goli i wygrali spotkanie 6:1. Sir Alex Ferguson i jego podopieczni długo nie mogli się tak naprawdę podnieść po tej klęsce i tak naprawdę to spotkanie będzie się jeszcze długo za nimi toczyć i odcisnęło trwałe piętno w pamięci kibiców Czerwonych Diabłów. Zdaje się, jednak że United wrócili na właściwe tory, bo po odpadnięciu z Ligi Mistrzów zaczęli przypominać drużynę z początku sezonu znowu aplikują rywalom po trzy, cztery gole i zrównali się już liczbą punktów w tabeli z Manchesterem City.
KLĘSKA ROKU 2011: ODPADNIĘCIE MANCHESTERU UNITED Z CHAMPIONS LEAGUE
To pierwszy przypadek w historii tych rozgrywek, że finalista poprzedniej edycji odpada w następnej już w fazie grupowej! Piłkarze Manchesteru United pokpili sprawę, zwłaszcza jeśli chodzi o drużynę FC Basel, bo w meczach ze Szwajcarami na 6 możliwych podopieczni Fergusona zgarnęli tylko jeden punkcik za ciężko wymęczony remis na Old Trafford. Teraz pozostaje im tylko gra w Lidze Europejskiej oraz liczenie finansowych strat. Już wyliczono, że przez brak awansu Manchester United straci 20 milionów funtów. Jednak może było to im potrzebne, aby się otrząsneli, bo teraz znowu grają ładną piłkę zachwycając kibiców i udało im się dogonić w tabeli lokalnych rywali z Etihad Stadium.
NIESPODZIANKA ROKU 2011: NEWCASTLE UNITED
Drużyna Alana Pardew poprzedni sezon zakończyła ze spokojnym utrzymaniem na 12 miejscu. Po odejściu najlepszego strzelca Andy'ego Carrolla w styczniu do Liverpoolu drużyna straciła nieco na wartości i dlatego w poprzednich rozgrywkach walczyła tylko o utrzymanie. Atmosfera latem w klubie była mocno nerwowa, gdyż kibice mieli dość cięcia kosztów przez właściciela Mike'a Ashleya, a także rozsprzedawania najlepszych zawodników takich jak Kevin Nolan, Joey Barton czy Jose Enrique. Jak się jednak okazało ludzie, którzy mieli ich zastąpić wykonali swoje zadanie w stu procentach. Yohan Cabaye, Gabriel Obertan a przede wszystkim Demba Ba stali się gwiazdami drużyny. Szczególnie mowa tu właśnie o Senegalczyku, który wiosną był jednym z niewielu jasnych punktów prującego ku Championship West Hamu, a jesienią stał się czołowym snajperem ligi w Newcastle. Drużyna ze Sports Direct Arena przez długi czas była też na podium Premiership, a pierwszy mecz przegrała dopiero 12 listopada w 12 kolejce. Teraz nadal mimo późniejszego słabszego okresu zajmuje miejsce w kontakcie z czołówką i ma szanse nawet na awans do Ligi Mistrzów. A w lecie tak bano się o klub, co będzie dalej, obawiano się ciężkiej walki o utrzymanie. Jak się jednak okazało zupełnie niepotrzebnie.
MISTRZ ANGLII 2011: MANCHESTER UNITED
PUCHAR ANGLII 2011: MANCHESTER CITY
PUCHAR LIGI ANGIELSKIEJ 2011: BIRMINGHAM CITY
KRÓL STRZELCÓW PREMIERSHIP 2011: 20 - CARLOS TEVEZ(MANCHESTER CITY), DYMITAR BERBATOW(MANCHESTER UNITED)
SPADEK DO CHAMPIONSHIP: BLACKPOOL, BIRMINGHAM, WEST HAM
AWANS DO PREMIER LEAGUE: QPR, NORWICH, SWANSEA
JEDENASTKA ROKU 2011: WOJCIECH SZCZĘSNY(ARSENAL) - PATRICE EVRA(MANCHESTER UNITED), NEMANJA VIDIC(MANCHESTER UNITED), VINCENT KOMPANY(MANCHESTER CITY), GLEN JOHNSON(LIVERPOOL) - GARETH BALE(TOTTENHAM), LUKA MODRIC(TOTTENHAM), YAYA TOURE(MANCHESTER CITY), DAVID SILVA(MANCHESTER CITY) - LUIS SUAREZ(LIVERPOOL), ROBIN VAN PERSIE(ARSENAL)
Za nami wspaniały piłkarski rok 2011. A przed nami jeszcze wspanialszy 2012, rok mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie, a oprócz tego czeka nas pasjonująca wiosna w T-Mobile Ekstraklasie, Premiership oraz wielu innych ligach Europy. Jednak wszystko nam przesłania EURO, więc czego Wam życzyć w nadchodzącym roku? ŻEBY POLSKA WYGRAŁA EURO!!! No i ogólnie... SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
- Komentarz może zostac usunięty, jeżeli zostanie stwierdzone
naruszenie przez niego Regulaminu.
- Komentarze nie mogą m.in.:
- zawierać informacji sprzecznych z prawem
- zawierać danych osobowych lub teleadresowych
- zawierać szkodliwej zawartości mogącej wpływać na
stabilność działania Serwisu
- Odpowiedzialność za swoje Komentarze ponosi każdy Użytkownik
Wybrany artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Reklama










